MICHAŁ DOMAŃSKI

VIOLA DOMAŃSKI-SZABÓ

 

Niezapomnianych wrażeń dostarcza zapracowanym rodzicom wspólny wypoczynek ze swoimi pociechami. Warto spędzić go w atrakcyjnych i przyjaznych rodzinom miejscach, w których dzieci są mile widzianymi gośćmi, mogą codziennie obcować z przyrodą, bawić i rozwijać się nie tylko w bezpieczny, ale i interesujący sposób. Obiekty noclegowe w Europie coraz częściej przystosowane są do potrzeb najmłodszych i ich rodziców. Dzięki temu doskonale odpoczywa cała rodzina. Z rozmów z zaprzyjaźnionymi europejskimi hotelarzami wynika, że najpopularniejszymi miesiącami na wypoczynek z małymi dziećmi są maj, czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień. Poza tym nierzadko wyjeżdżamy też z naszymi pociechami w okresie ferii zimowych oraz tzw. długich weekendów. Jedno jest pewne – w dzisiejszych czasach młodzi rodzice coraz częściej decydującą się na podróżowanie po Polsce i Europie (i nie tylko!) nawet z kilkumiesięcznymi dziećmi.

 

 FOT. DISNEYLAND PARIS

Mimo rosnącej co roku liczby obiektów przyjaznych najmłodszym, nadal jednak dość ciężko znaleźć odpowiednie miejsce na udany rodzinny wypoczynek. Wiemy o tym dobrze jako rodzice 7-miesięcznego Mateusza. Dlatego też postanowiliśmy rozpocząć od obecnego wydania magazynu All Inclusive dział poświęcony podróżom z dziećmi. Powinny one być zawsze zorganizowane w ten sposób, aby w ich trakcie nasze pociechy miały czas zarówno na zdobywanie nowej wiedzy, na bycie z nami, jak również na wspólną zabawę. Poprzez stworzenie działu Turystyka Rodzinna chcemy pomóc w planowaniu takich radosnych rodzinnych wypraw wszystkim młodym rodzicom.

 

Przekonaliśmy się już o tym, że wyjazdy z maluchem wcale nie są gorsze od tych we dwoje. Odbyliśmy z 3-miesięcznym Mateuszem, który urodził się w styczniu w Budapeszcie, podróż z Węgier do Polski, z przystankiem w Rabce-Zdroju, a następnie wybraliśmy się na kilkudniową lipcową wycieczkę do Kazimierza Dolnego, Nałęczowa, Lublina i Zamościa. Będąc w Lubelskiem i na Roztoczu, okazało się, że dziecko otwiera przed nami nowe horyzonty, dzięki niemu odkrywamy różne ciekawe miejsca i rzeczy, na które wcześniej nie zwrócilibyśmy żadnej uwagi. Mamy już kolejne pomysły na wypoczynek z Mateuszem – chcemy się z nim wybrać we wrześniu do gwarantujących dobrą zabawę, sprawdzonych parków rozrywki w Polsce i Europie (m.in. do „Farmy Iluzji” na Mazowszu, położonej w połowie drogi między Warszawą a Lublinem, do Parku Miniatur „Świat Marzeń” i Warowni w Inwałdzie koło Andrychowa, do słynnego paryskiego Disneylandu czy sympatycznego Mini-Europe w Brukseli), a także odpocząć w jednym z krajowych hoteli przyjaznych najmłodszym (np. Ośrodku Wczasowym Familijni w Dziwnówku nad Bałtykiem) oraz w należącym do grupy Leading Family Hotels & Resorts, specjalizującej się w ofercie dla rodzin, Cavallino Bianco Family SPA Grand Hotel we włoskich Dolomitach. Mamy nadzieję, że te plany naszych najbliższych wyjazdów będą cennymi wskazówkami dla wszystkich młodych rodziców poszukujących obecnie ciekawych miejsc na fantastyczną podróż ze swoimi pociechami...         

 

RODZINNE PARKI ATRAKCJI

Najlepsze polskie i europejskie parki rozrywki i edukacji z pewnością przypadną do gustu zarówno dzieciom, jak i ich dorosłym opiekunom. Niezależnie od tego, czy wybierzemy się do historycznego (powstałego już w 1843 r.!) Tivoli w Kopenhadze, słynnego Disneylandu w Paryżu, brukselskiego Mini-Europe z jego wspaniałymi miniaturami czy rodzimej „Farmy Iluzji” we wsi Mościska koło Woli Życkiej (poniżej 100 km od centrum Warszawy), bez wątpienia będziemy zadowoleni z różnorodnej, lecz zawsze bajkowej oferty dla rodzin przygotowanej przez te miejsca. W zaczarowanym świecie parków atrakcji każdy z nas przenosi się znowu do radosnego, beztroskiego dzieciństwa. Nigdy nie jest w nich nudno. Na zwiedzających czekają m.in. karuzele, kolejki górskie, diabelskie młyny, strzelnice, zaczarowane zamki, popisy klaunów, sympatyczne postaci z popularnych kreskówek, bajek, filmów dla najmłodszych czy też prezentacje dawno zaginionych kultur. Tym licznym atrakcjom towarzyszą zazwyczaj punkty gastronomiczne, sklepy z zabawkami, upominkami i pamiątkami. Na mapie turystycznej Polski i Europy pojawia się również coraz więcej tzw. parków miniatur. Przyciągają one gości wiernymi makietami słynnych budowli, przeważnie przygotowanymi w skali 1:25. Zwiedzając je, często w trakcie kilku godzin odbędziemy podróż przez cały świat (np. w Minimundus w Klagenfurcie w Austrii czy rodzimym Parku Miniatur „Świat Marzeń” w Inwałdzie w województwie małopolskim) lub nasz kontynent (Mini-Europe w stolicy Belgii). Można śmiało powiedzieć, że obecnie panuje moda na rodzinne parki rozrywki i edukacji. Powstają one jak grzyby po deszczu nie tylko w Europie, ale i Polsce, która do tej pory była zacofana pod tym względem (m.in. otwarta od 28 kwietnia br. oryginalna „Farma Iluzji”, zapraszająca dzieci i dorosłych od 30 czerwca br. średniowieczna Warownia w Inwałdzie, ogromny Adventure World Warsaw budowany na terenie Grodziska Mazowieckiego itd.). Swoją wielką popularność zawdzięczają temu, że są wymarzonymi miejscami na wypoczynek dla całej rodziny. Oferują beztroską zabawę, bezcenne radosne chwile podczas wspólnego zwiedzania, zdobywanie nowej wiedzy i wspaniałą przygodę, czyli wszystko to, czego poszukują młodzi rodzice.

Nowo otwarty, malowniczo położony na leśnej polanie, unikatowy Park Edukacji i Rozrywki „Farma Iluzji” jest pełen atrakcji dla dzieci i dorosłych. Znajduje się ok. 85 km od Warszawy i 80 km od Lublina, niedaleko Wisły. To pierwszy tego typu obiekt w naszym kraju, gdzie można poznać z bliska świat iluzji i magii prezentowany przez pryzmat nauki (praw fizyki), przygody i dobrej zabawy. Do jego różnorodnych atrakcji należą np. jedyna na świecie „Latająca Chata Tajemnic” unoszona przez balony, Muzeum Iluzji z kolekcją zagadkowych eksponatów i lustrzanym korytarzem, zaczarowany ogród z mnóstwem magicznych przedmiotów i optycznych trików. Warto przespacerować się tutaj edukacyjną „Ścieżką Złudzeń” łączącą starannie wyselekcjonowane obrazy, które tworzą plastyczne złudzenia. Istotą tego miejsca jest przyswajanie wiedzy oraz przeżywanie czegoś niesamowitego w przyjemny, rozrywkowy sposób. Dlatego też większość oglądanych tu z pozoru niewytłumaczalnych zjawisk objaśnia się zwiedzającym prosto i przystępnie. Na terenie „Farmy Iluzji” zadbano także o bardziej standardowe atrakcje dla naszych pociech i przygotowano duży, drewniany plac zabaw oraz tzw. Pole Dmuchańców z lubianymi przez najmłodszych zjeżdżalniami i zamkami do skakania. Goście mogą się też udać na „Karaiby na Niby”, czyli usytuowaną w centralnym punkcie parku kameralną plażę, która w ciepłe, słoneczne dni przyciąga złotym piaskiem, prawdziwymi palmami, parasolami i chłodem pobliskiego oczka wodnego. Dzieci zajmą się tutaj na pewno z radością odkopywaniem ukrytego szkieletu dinozaura. Całość bogatej oferty „Farmy Iluzji” uzupełniają punkty gastronomiczne – barek oraz kawiarnia-sklepik „HokusPokus Cafe”, gdzie można odpocząć przy kawie lub rozwiązać wiele zagadek logicznych. Jedno jest pewne – do tej pory brakowało w Polsce takiego miejsca, w którym przeżyjemy z naszymi pociechami wspaniałą przygodę na styku magii i rzeczywistości, spędzając aktywnie cały dzień z rodziną na świeżym powietrzu, a przy okazji ucząc się czegoś nowego.      

                Istniejącemu od maja 2007 r. Parkowi Miniatur „Świat Marzeń”, znajdującemu się w Małopolsce, w połowie drogi między Andrychowem a Wadowicami, od czerwca br. przybyła kolejna atrakcja – Warownia ze średniowieczną osadą oraz kolekcją ruszających się, buchających parą i zionących ogniem smoków. Dotychczas turyści przyjeżdżali do Inwałdu, żeby odbyć kilkugodzinną podróż przez cały świat – Australię, Stany Zjednoczone, Grecję, Włochy, Niemcy, Polskę, Chiny, Francję czy Meksyk. Na powierzchni 75 tys. m² wznosi się tu ponad 50 miniatur słynnych obiektów charakterystycznych dla tych państw, m.in. Wieży Eiffla w Paryżu, placu św. Piotra w Watykanie, Bramy Brandenburskiej w Berlinie, placu św. Marka w Wenecji, Koloseum w Rzymie, Statuy Wolności w Nowym Jorku, Wielkiego Muru Chińskiego i Stadionu Narodowego w Warszawie. W nowo otwartej Warowni udostępniono do zwiedzania salę tortur, zbrojownię i dziedziniec. Natomiast z baszty widokowej rozciąga się piękna panorama Inwałdu. Pobliska średniowieczna osada składa się z drewnianych chat garncarza, tkacza, kowala i szewca. Odbywają się tutaj pokazy lepienia i wypalania garnków, tkania materiałów na krośnie, wykuwania mieczy czy wyrobu skórzanych ciżemek. W Warowni czekają na zgłodniałe trochę zwiedzaniem rodziny np. chrupiące smocze paluchy, które warto popić orzeźwiającym napojem mnicha kapucyna. Wizytę w interesującym Parku Miniatur „Świat Marzeń” można zakończyć w sklepikach z pamiątkami oraz w restauracji „Bajkowy Zamek”.           

                Dokładnie 20 lat temu, ku uciesze zarówno najmłodszych, jak i starszych mieszkańców Europy, swoje podwoje prowadzące do świata magii otworzył Disneyland Paris we Francji. Tego słynnego parku rozrywki nie trzeba przedstawiać i reklamować chyba nikomu… Zyskał on taką samą wielką sławę jak jego poprzednicy w Kalifornii i na Florydzie w Stanach Zjednoczonych oraz w Tokio w Japonii. Szybko stał się najpopularniejszą rodzinną atrakcją turystyczną na Starym Kontynencie. Wystarczy podać, że w minionym roku paryski Disneyland odwiedziło aż 16 mln gości! Jest to miejsce, gdzie spełniają się marzenia naszych pociech. Jednak tak naprawdę w towarzystwie Myszki Miki, psa Pluto, Kaczora Donalda czy Goofy’ego nawet najbardziej poważni dorośli przemieniają się w rozradowane i beztroskie dzieci. Na zwiedzających czekają tu dwa niezmiernie interesujące parki tematyczne (Park Disneyland i Park Walt Disney Studios) z ponad 50 atrakcjami. W Polsce rodzice zainteresowani specjalnymi pakietami na pobyt w świecie Disneya we francuskiej stolicy (hotel i bilety wstępu) powinni skontaktować się z biurami podróży TUI Poland, Sun Kiss Travel, Itaka i Rainbow Tours. Te cztery firmy są głównymi partnerami Disneyland Paris w naszym kraju.

                 Raczej nikomu nie trzeba też szerzej przedstawiać jednego z symboli Brukseli (obok sąsiedniego futurystycznego Atomium) – Mini-Europe, uważanego za wzorowy park miniatur. Oczywiście, nie może się on równać popularnością z paryskim Disneylandem, ale jest również dość często odwiedzany przez rodziny z dziećmi – rocznie zagląda do niego ponad 300 tys. turystów. W ciągu kilku godzin odbędziemy tutaj podróż przez cały nasz kontynent, podziwiając m.in. paryską Wieżę Eiffla, londyńskiego Big Bena, brukselski Grand-Place (Wielki Plac), wenecki Pałac Dożów, berlińską Bramę Brandenburską, lizbońską Torre de Belém (Wieżę Betlejemską), budapeszteńskie kąpielisko Széchenyi, ateński Akropol czy arenę walk byków (Plaza de Toros) w Sewilli. W Mini-Europe odnajdziemy także makiety trzech obiektów pochodzących z Polski – Dworu Artusa, fontanny Neptuna i Pomnika Poległych Stoczniowców z Gdańska. W sumie na jego terenie wznosi się prawie 350 miniatur słynnych budowli ze wszystkich 27 krajów członkowskich Unii Europejskiej. Wykonano je w skali 1:25, wykazując się niezmierną starannością i dbałością nawet o najmniejsze detale. Wizytę w tym sympatycznym parku warto zakończyć w interesującym, wciągającym do nauki poprzez zabawę (zarówno młodszych, jak i starszych!) interaktywnym centrum Spirit of Europe (Duch Europy), stworzonym w 2003 r. przez znaną i cenioną belgijską firmę Tempora. Sprawdzimy w nim swoją wiedzę na temat naszego kontynentu i Unii Europejskiej, w tym i – oczywiście – Polski. Warto też dodać, że Mini-Europe stanowi jedynie część rozległego i bardzo popularnego brukselskiego parku rozrywki Bruparck, w którego skład wchodzą jeszcze trzy inne duże atrakcje: aquapark Océade, ultranowoczesny kompleks 24 kin Kinepolis i pełne różnego rodzaju restauracji i barów miasteczko „The Village”. Jest to z pewnością doskonałe miejsce na dobrą zabawę dla rodzin z dziećmi.       

 

HOTELE PRZYJAZNE NAJMŁODSZYM

Coraz więcej obiektów noclegowych stara się dbać o potrzeby podróżujących młodych rodziców i zapewnić im jak największy komfort odpoczynku w pokojach hotelowych. Na ich wyposażeniu znajdują się bez dodatkowych opłat np. łóżeczko z materacem i pościelą dla małego dziecka, dodatkowe poduszki i koce dla naszych pociech, podgrzewacz do butelek, czajnik do zagotowania wody, nawilżacz powietrza, stojak na walizki, plastikowe naczynia i sztućce dla maluchów, zabezpieczenia kontaktów elektrycznych, okien i drzwi balkonowych, przewijak dla niemowlaków, blokady dostępu do kanałów telewizyjnych dla dorosłych itd. Hotele przyjazne rodzinie myślą również o usunięciu ze stolików szklanych naczyń, roślin i innych niebezpiecznych przedmiotów dla najmłodszych. Poza tym troszczą się o ważne wiadomości dla rodziców – dostarczają im na piśmie informacji o wszystkich udogodnieniach i atrakcjach dla dzieci, które znajdują się w obiekcie, dostępnej pierwszej pomocy medycznej oraz zapewniają telefony do miejscowych lekarzy i najbliższej apteki. Doświadczeni hotelarze pamiętają też o odpowiednim przygotowaniu łazienek. Powinny w nich być dostępne dla rodzin m.in. dodatkowe ręczniki dla naszych pociech, codziennie nowe plastikowe kubki, wanienka do kąpieli, mata antypoślizgowa pod prysznicem lub w wannie, miska do prania, krzesełko łazienkowe lub podest, a także pojemnik albo jednorazowe torby na brudne pieluchy. W hotelach przyjaznych młodym rodzicom w recepcji, lobby czekają: aktualne telefony do najbliższego lekarza pierwszego kontaktu, pediatry, ginekologa, pielęgniarki i pobliskiej apteki, publiczna toaleta z przewijakiem dla najmłodszych, możliwość wypożyczenia książek i gier rodzinnych dla dzieci w różnym wieku, podręczna apteczka, informacje o pierwszej pomocy medycznej oraz o wszystkich udogodnieniach dla gości na terenie obiektu, miejsce na przechowywanie wózków czy też zestaw powitalny dla maluchów (np. kolorowanki, kredki i blok, bezpieczna zabawka itp.). Poza tym personel ośrodka powinien mieć zawsze do dyspozycji (w razie potrzeby) jednorazowy termometr do mierzenia gorączki lub elektroniczny termometr z wymiennymi końcówkami. W hotelach myślących o naszych pociechach w restauracji są przygotowane m.in. krzesełka do karmienia, śliniaczki, zestawy do kolorowania (kredki, książeczki lub blok), podgrzewacze do butelek i słoiczków, plastikowe kubki, naczynia i sztućce (posiadające odpowiedni atest) oraz wydzielone miejsca dla osób niepalących. Jest również wydrukowane specjalne menu dla najmłodszych z informacjami o mniejszych porcjach dla dzieci w niższych cenach. Powinien się w nim znajdować także co najmniej jeden sok i woda dla maluchów. Doświadczeni hotelarze nie zapominają też na ogół o miejscu w pokoju na ewentualne łóżeczko turystyczne i wózek. Ośrodki wypoczynkowe przyjazne rodzinie oferują również mnóstwo rozrywek – specjalne kluby oraz programy animacyjne dla dzieci i młodzieży. Dysponują nie tylko placem zabaw na świeżym powietrzu, ale także stworzonymi w budynku hotelowym kącikami dla naszych pociech z przygotowanymi różnymi grami, co jest niezmiernie ważne na wypadek niepogody.

W Polsce istnieje już dość wiele programów selekcjonujących i oceniających rodzime obiekty przystosowane do obsługi  młodych rodziców z maluchami w różnym wieku. Warto tu wymienić choćby dwie kampanie i konkursy – „Hotel Przyjazny Rodzinie” i „Hotel Przyjazny Matce i Dziecku”. Każdy ośrodek wypoczynkowy, który bierze w nich udział, zostaje zweryfikowany przez specjalną kapitułę. Najlepsze obiekty otrzymują tytuły i certyfikaty. Rodziny poszukujące w naszym kraju odpowiednich miejsc na wyjazd ze swoimi pociechami powinny więc rozglądać się za hotelami posługującymi się logami „Hotel Przyjazny Rodzinie” lub „Hotel Przyjazny Matce i Dziecku”. Mogą też skorzystać z sympatycznie wyglądającego programu Gufik Select, dzięki któremu znajdą w prosty i łatwy sposób w internecie (tylko na jednym portalu!) bezpieczne i komfortowe ośrodki wypoczynkowe przygotowane do obsługi rodziców podróżujących z dziećmi.

                W Europie Zachodniej o najmłodszych gościach hotelowych pomyślano już znacznie wcześniej. Stworzono nawet specjalne sieci dla wymagających rodzin z maluchami! W Austrii i Włoszech (Południowym Tyrolu) działa prężnie grupa Leading Family Hotels & Resorts. W jej skład wchodzą cztery luksusowe obiekty z bogatą ofertą all inclusive: Cavallino Bianco Family SPA Grand Hotel we włoskiej Ortisei w Dolomitach, Alpenrose w Lermoos w Tyrolu, Löwe & Bär w tyrolskiej miejscowości Serfaus oraz Reiter’s Avance Hotel w Bad Tatzmannsdorf w austriackim Burgenlandzie. My planujemy wybrać się we wrześniu z Mateuszem do pierwszego z nich. Nasz wybór padł na Cavallino Bianco (Białego Konia), ponieważ chcieliśmy odwiedzić z żoną Włochy, a jest to chyba najbardziej przyjazny młodym rodzicom hotel w tym kraju. Oferuje on doskonały wypoczynek all inclusive wyłącznie dla rodzin z dziećmi i niemowlakami! Jego wszystkie pokoje przeznaczone są tylko dla niepalących osób. Na nasze pociechy czeka tutaj codziennie aż ponad 13 godz. atrakcyjnego programu – z mnóstwem dobrej zabawy, ciekawymi animacjami i opieką na najwyższym poziomie (już nawet dla niemowląt od pierwszego miesiąca życia!). Jest to bez wątpienia prawdziwy raj dla młodych rodziców i to w dodatku z luksusowym centrum SPA, w którym mogą oni odpocząć i naładować swoje baterie… Dlatego też właśnie zdecydowaliśmy się na wyjazd do Cavallino Bianco, należącego słusznie do Leading Family Hotels & Resorts – grupy wyśmienitych hoteli z bogatym programem wypoczynkowym dla najbardziej wymagających rodzin z dziećmi. Jako rodzice 7-miesięcznego maluszka szukamy teraz tylko takich sprawdzonych obiektów.                                        

               


 

Artykuły wybrane losowo

Hamburg – metropolia na wodzie

 

Magdalena Ciach-Baklarz


W tej charyzmatycznej i gwarnej metropolii z przepięknymi jeziorami położonymi w samym jej sercu działa prężnie olbrzymi port zapewniający jej bogactwo. Hamburg zawsze był i do dziś jest wolnym miastem, tak kulturowo, jak i obyczajowo i politycznie. To tu żyją najszczęśliwsi mieszkańcy Niemiec, choć z drugiej strony to podobno najmniej niemiecki ośrodek w kraju.Warto sprawdzić, jak dziś wygląda dawne centrum handlu należące do Hanzy.

Więcej…

Na wenezuelskim Wybrzeżu Pereł

MICHAŁ DOMAŃSKI

 

Wenezuela powoli staje się coraz popularniejszym kierunkiem turystycznym w Ameryce Południowej. Szczególnie modna jest jej perełka – karaibska wyspa Margarita. To najdynamiczniej rozwijający się obszar w kraju rządzonym od 1999 r. przez kontrowersyjnego prezydenta Hugo Cháveza, do czego przyczyniło się z pewnością utworzenie tutaj w latach 60. minionego stulecia strefy bezcłowej. Margarita, której dzieje sięgają czasów hiszpańskich konkwistadorów, słynęła niegdyś z połowów pereł. Dzisiaj przyciąga coraz więcej turystów z całego świata, oferując im doskonały klimat, słoneczną pogodę, malownicze plaże otoczone tropikalną zielenią, wygodne hotele z bogatymi programami all inclusive, wyśmienite restauracje i gorące imprezy w rytmach latino.

Więcej…

Sardynia i Sycylia – dwie córy Italii

RENATA SUCHODOLSKA
www.poloniasardynia.blox.pl

 

<< Te dwie największe wyspy Morza Śródziemnego łączą podobne losy ziem przez wiele wieków narażonych na najazdy, pustoszonych przez epidemie i rozpalanych przez bunty. Każda z nich jest mimo to inna. Sardynia przypomina raczej zamkniętą w sobie, nieufną, lecz dumną siostrę jakże odmiennej, towarzyskiej i rozgadanej Sycylii. I jedna, i druga stara się jednak pozostać niezmienna, choć czas upływa nieubłaganie. Może właśnie dlatego dopiero w XX stuleciu pozwoliły, aby przemysł turystyczny na stałe zagościł w ich progach. >>

Więcej…