MICHAŁ DOMAŃSKI

 


   FOT STADION.LVIV.UA

Milowymi krokami zbliżają się XIV Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2012, oficjalnie UEFA EURO 2012™. Do ich rozpoczęcia pozostało już jedynie kilkadziesiąt dni. Odbędą się one w Polsce i na Ukrainie od 8 czerwca do 1 lipca br. Jest to największa impreza sportowa na Starym Kontynencie i trzecia – pod względem zainteresowania kibiców i widzów – na całym globie (po Letnich Igrzyskach Olimpijskich i Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej). Turniej zacznie się na Stadionie Narodowym w Warszawie i zakończy na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. Mistrzostwa zagoszczą jeszcze na 6 innych obiektach piłkarskich: Stadionie Miejskim we Wrocławiu, PGE Arenie w Gdańsku, Stadionie Miejskim w Poznaniu, Donbass Arenie w Doniecku, Stadionie Metalist w Charkowie oraz Arenie Lwów we Lwowie. Większość z 8 miast gospodarzy UEFA EURO 2012™, a także centrów pobytowych, ośrodków treningowych reprezentacji narodowych uczestniczących w turnieju, jak np. Kraków, Kołobrzeg, Jachranka, Sopot czy Wieliczka, to popularne kierunki turystyczne. Podczas mistrzostw rozegranych zostanie 31 meczów, w tym 15 w naszym kraju. W imprezie uczestniczyć będzie 16 drużyn. W Polsce zamieszka w sumie 13 reprezentacji narodowych, a na Ukrainie tylko 3. Z tego powodu to właśnie do nas, a nie do naszych wschodnich sąsiadów, przyjedzie zdecydowanie więcej kibiców piłkarskich i turystów z całej Europy (i nie tylko!).

 

Przygotowania do turnieju ruszyły pełną parą już 5 lat temu, zaraz po oficjalnym ogłoszeniu wyników wyborów gospodarza Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012. Radosna nowina dotarła do nas 18 kwietnia 2007 r., kiedy to w tajnym głosowaniu Komitetu Wykonawczego UEFA (Unii Europejskich Związków Piłkarskich) w walijskim Cardiff bezwzględną większością głosów wygrała wspólna kandydatura Polski i Ukrainy. Została ona oceniona wyżej od ofert złożonych przez Włochów oraz Chorwatów z Węgrami. Wypada mieć tylko nadzieję, że podołamy organizacyjnie temu wielkiemu wydarzeniu, i że będzie to niezapomniana impreza, która rozsławi nasz kraj na cały świat.      

Przewiduje się, że z okazji UEFA EURO 2012™ Polskę odwiedzi ponad milion gości. Będą to głównie kibice, piłkarze, działacze, sponsorzy, dziennikarze i politycy. Zdecydowana większość z nich zatrzyma się w naszym kraju na dłużej niż jeden dzień. To wielka szansa dla polskiej branży turystycznej – dla hotelarzy, przewoźników (zarówno lotniczych, jak i autobusowych), restauratorów itd. Warto w tym miejscu nadmienić, iż – według ekspertów – dzięki Euro 2012 Polskę zacznie odwiedzać rocznie prawie 0,5 mln gości więcej niż przed turniejem, co przełoży się na zwiększenie wpływów z turystyki.

Oprócz 8 miast gospodarzy – Warszawy, Wrocławia, Gdańska i Poznania oraz Kijowa, Doniecka, Charkowa i Lwowa, w mistrzostwach będą uczestniczyły również inne miejscowości jako oficjalne centra pobytowe na UEFA EURO 2012™. We wrześniu 2010 r. ogłoszono ostateczną listę 21 tego typu ośrodków z Polski, rekomendowanych przez UEFA (z Ukrainy było 17). Wśród nich znalazły się: Gdańsk, Gdynia, Gniewino, Jelenia Góra, Józefów, Kielce, Kołobrzeg, Kraków, Legionowo, Lubawa, Międzychód, Opalenica, Ostróda, Puławy, Słupsk, Tychy, Warka, Warszawa, Wieliczka, Władysławowo i Wrocław. Poszczególne drużyny narodowe, przy współpracy z UEFA, wybrały w końcu oficjalnie w lutym 2012 r. swoje centra pobytowe. Okazało się, że aż 13 z 16 reprezentacji zdecydowało się zamieszkać w Polsce.

Jest to niewątpliwy sukces naszych miejscowości, hoteli i ośrodków treningowych. Wymagania stawiane przez UEFA wobec centrów pobytowych były naprawdę wysokie. Wszystko po to, aby zapewnić jak największy komfort drużynom narodowym i grającym w nich gwiazdom piłkarskim światowego formatu. Jeśli chodzi o hotele lub ośrodki sportowe, to brano pod uwagę tylko te o standardzie 4 i 5 gwiazdek, dysponujące odpowiednią liczbą dostępnych pokoi, siłownię, basen, strefę wypoczynku, sale konferencyjne i specjalne pomieszczenia do opieki medycznej i masażu. Poza tym musiały one zapewnić prywatność ekipom – zagwarantować im oddzielne wejścia i korytarze (nie miały obowiązku dokonania rezerwacji na wyłączność danej reprezentacji) oraz możliwość przygotowywania posiłków we własnym zakresie. Z kolei przed ośrodkami treningowymi UEFA postawiła następujące warunki: muszą one znajdować się blisko hotelu (nie dalej niż 20 minut drogi) i posiadać co najmniej jedno najwyższej jakości boisko o standardowych wymiarach (105 x 68 m), na którym można przeprowadzać zarówno otwarte, jak i zamknięte dla publiczności zajęcia z piłkarzami.

 

CENTRA POBYTOWE

Stworzenie jak najlepszej oferty centrów pobytowych dla drużyn narodowych biorących udział w turnieju było jednym z najważniejszych i najtrudniejszych elementów przygotowań do mistrzostw. Cieszy więc fakt, że zostało to docenione, i że zdecydowana większość reprezentacji zatrzyma się na czas UEFA EURO 2012™ w Polsce. Wypada mieć tylko nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni z wyboru naszego kraju, ze standardów polskich hoteli i stadionów, jakości obsługi, atrakcji oferowanych przez miasta gospodarzy oraz centra pobytowo-treningowe itd.

A jakie miejsca w Polsce zostały wybrane przez tych 13 drużyn narodowych? Otóż Anglicy zdecydowali się na 5-gwiazdkowy Hotel Stary w samym sercu Krakowa, tuż przy Rynku Głównym. Będą trenować na Stadionie Miejskim Hutnika Kraków.

Z kolei Chorwaci wybrali 4-gwiazdkowy Hotel Sielanka nad Pilicą w Warce na Mazowszu. Zaledwie 100 metrów od niego czekają na nich dwa boiska treningowe.

Natomiast Czesi zamieszkają w 5-gwiazdkowym Hotelu Monopol w centrum Wrocławia. Będą ćwiczyć na stadionie przy ul. Oporowskiej, z którego do niedawna korzystała drużyna piłkarska WKS Śląsk Wrocław.

Duńczycy zatrzymają się blisko swojej ojczyzny – w 5-gwiazdkowym Marine Hotelu w Kołobrzegu. Ich treningi będzie można podglądać na Stadionie Miejskim i w Hali Milenium.

Greccy piłkarze na swoją bazę pobytową na czas UEFA EURO 2012™ wybrali 4-gwiazdkowy Hotel Warszawianka Wellness & SPA położony w Jachrance pod Warszawą, na skraju mazowieckiej puszczy, tuż nad malowniczym Zalewem Zegrzyńskim. Treningi Greków zostały zaplanowane na Stadionie Miejskim w pobliskim Legionowie.

Z kolei mistrzowie świata i Europy, Hiszpanie, zdecydowali się na Hotel Mistral Sport w malutkim Gniewinie nad Jeziorem Żarnowieckim. Ich zajęcia będzie można podpatrywać na miejscowym boisku oraz na innych tutejszych obiektach sportowych i rekreacyjnych.

Holendrzy zatrzymają się w 5-gwiazdkowym Hotelu Sheraton w sercu Krakowa, niedaleko Rynku Głównego, z pięknym widokiem na Wawel. Miejscem treningowym dla holenderskich piłkarzy będzie Stadion Miejski im. Henryka Reymana, na którym gra na co dzień drużyna Wisły Kraków.

Reprezentacja Irlandii w czasie mistrzostw zamieszka w 5-gwiazdkowym Hotelu Sheraton w Sopocie. Jej treningi zaplanowano na Stadionie Miejskim w Gdyni.

Niemcy wybrali 5-gwiazdkowy Hotel Dwór Oliwski w Gdańsku. Ich zajęcia będzie można oglądać na boisku gdańskiego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, gdzie przed przeprowadzką na PGE Arenę rozgrywali swoje mecze piłkarze Lechii Gdańsk.

Nasza drużyna narodowa zdecydowała się zatrzymać w 5-gwiazdkowym Hyatt Regency Warsaw w centrum stolicy. Reprezentanci Polski będą trenować na stadionie Polonii Warszawa.

Portugalczycy zamieszkają w czasie UEFA EURO 2012™ w 4-gwiazdkowym Hotelu Remes Sport & SPA w Opalenicy koło Poznania. Zajęcia portugalskich piłkarzy zaplanowano na boiskach treningowych przylegających do tego obiektu.    

Rosjanie wybrali dla siebie 5-gwiazdkowy Hotel Le Méridien Bristol w samym sercu stolicy Polski, tuż przy Trakcie Królewskim. Ich treningi odbywać się będą na Stadionie Miejskim w podwarszawskim Sulejówku.  

Włosi wreszcie zatrzymają się podczas turnieju w 4-gwiazdkowym Turówka Hotel & SPA w Wieliczce. Zajęcia włoskich piłkarzy będzie można podziwiać na Stadionie Cracovii im. Józefa Piłsudskiego.

Jak więc widać, aż cztery drużyny narodowe wybrały na swą bazę Mazowsze i stolicę Polski. Zamieszkają tu Chorwaci, Grecy, Polacy i Rosjanie. Nie mniejszą popularnością cieszyło się polskie Wybrzeże. Na pobyt na nim zdecydowały się również cztery reprezentacje. Zatrzymają się tutaj Hiszpanie, Irlandczycy, Duńczycy i Niemcy. Klimatyczny i zabytkowy Kraków oraz pobliską Wieliczkę wybrały trzy silne ekipy – Anglia, Holandia i Włochy. W Wielkopolsce będą przebywać jedynie Portugalczycy, a na Dolnym Śląsku – nasi południowi sąsiedzi, Czesi.

Pozostałe 3 reprezentacje narodowe zamieszkają na Ukrainie. Francuzi zdecydowali się na Donieck, a Szwedzi na Kozin koło Kijowa. Ukraińcy – co oczywiste – także przebywać będą u siebie. Wybrali oni na swoją bazę Kijów.

 

ARENY MISTRZOSTW

FOT. J. KOŚNIK

UEFA EURO 2012™ odbędzie się na 8 stadionach, 4 w Polsce i 4 na Ukrainie. Mecze zaplanowano na: Stadionie Narodowym w Warszawie, Stadionie Miejskim we Wrocławiu, PGE Arenie w Gdańsku i Stadionie Miejskim w Poznaniu oraz Stadionie Olimpijskim w Kijowie, Donbass Arenie w Doniecku, Stadionie Metalist w Charkowie i Arenie Lwów we Lwowie. Większość z nich – 5 – to nowe obiekty, które zbudowano specjalnie z myślą o Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej 2012. Pozostałe 3 areny (w Poznaniu, Kijowie i Charkowie) przeszły gruntowną renowację. Wszystkie wymienione stadiony spełniają – oczywiście – wymagania najwyższej, 4. kategorii UEFA.

                Największą areną UEFA EURO 2012™ jest Stadion Olimpijski w Kijowie. Ma on pojemność 70 050 miejsc. Odbędą się na nim 3 mecze w grupie D (Ukraina–Szwecja w dn. 11 czerwca, Szwecja–Anglia w dn. 15 czerwca i Szwecja–Francja w dn. 19 czerwca), ćwierćfinał w dn. 24 czerwca i finał mistrzostw w dn. 1 lipca.

                Drugim pod względem wielkości obiektem (największym typowo piłkarskim) jest Stadion Narodowy w Warszawie. Na jego trybunach podczas mistrzostw będzie mogło zasiąść 58 000 kibiców. Zaplanowano tu 3 spotkania grupy A (mecz otwarcia w dn. 8 czerwca – Polska–Grecja, Polska–Rosja w dn. 12 czerwca i Grecja–Rosja w dn. 16 czerwca), ćwierćfinał w dn. 21 czerwca i półfinał w dn. 28 czerwca. 

                Trzeci pod względem pojemności stadion to Donbass Arena w Doniecku. Zmieści się na nim 51 504 widzów. Rozegrane zostaną tutaj 3 mecze w grupie D (Francja–Anglia w dn. 11 czerwca, Francja–Ukraina w dn. 15 czerwca i Anglia–Ukraina w dn. 19 czerwca), ćwierćfinał w dn. 23 czerwca i półfinał w dn. 27 czerwca.

                Kolejnym pod względem wielkości obiektem jest PGE Arena Gdańsk. Ma ona pojemność 43 615 miejsc. Zaplanowano na niej 3 spotkania grupy C (Hiszpania–Włochy w dn. 10 czerwca, Hiszpania–Irlandia w dn. 14 czerwca i Chorwacja–Hiszpania w dn. 18 czerwca) oraz ćwierćfinał w dn. 22 czerwca.

Następne miejsce zajmuje Stadion Miejski w Poznaniu. Może na nim zasiąść 43 269 kibiców. W stolicy Wielkopolski odbędą się 3 mecze w grupie C (Irlandia–Chorwacja w dn. 10 czerwca, Włochy–Chorwacja w dn. 14 czerwca i Włochy–Irlandia w dn. 18 czerwca).

                Kolejną areną Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012 jest Stadion Miejski we Wrocławiu. Jego pojemność na czas turnieju wynosi 42 771 widzów. Rozegrane zostaną na nim 3 spotkania w ramach grupy A (Rosja–Czechy w dn. 8 czerwca, Grecja–Czechy w dn. 12 czerwca i Polska–Czechy w dn. 16 czerwca). 

                Dalej należy wymienić Stadion Metalist w Charkowie. Na jego trybunach podczas Euro będzie mogło zasiąść 38 633 kibiców. Zaplanowano tu 3 mecze w grupie B (Holandia–Dania w dn. 9 czerwca, Holandia–Niemcy w dn. 13 czerwca i Holandia–Portugalia w dn. 17 czerwca).

                Najmniejszym obiektem mistrzostw jest Arena Lwów we Lwowie. Ma ona pojemność 34 915 miejsc. Odbędą się na niej 3 spotkania grupy B (Niemcy–Portugalia w dn. 9 czerwca, Dania–Portugalia w dn. 13 czerwca i Dania–Niemcy w dn. 17 czerwca). 

                Mecz otwarcia będzie miał miejsce już 8 czerwca w Warszawie, a finał 1 lipca w Kijowie. Przez blisko miesiąc Polska i Ukraina znajdą się więc na ustach całego świata. UEFA EURO 2012™ to wielka promocja dla naszego kraju. Wystarczy powiedzieć, że wszystkie spotkania będą transmitowane na żywo do ponad 200 państw! Warto wykorzystać tę szansę…  

 

OFICJALNE MASKOTKI UEFA EURO 2012™

 Sławek i Slavko zostali zaprezentowani szerokiej publiczności 16 listopada 2010 r. w Teatrze Polskim w Warszawie. Są to oficjalne maskotki Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012. Za ich projekt i wykonanie odpowiedzialna jest firma Warner Bros, znana z produkcji filmów animowanych. Sławek i Slavko to młodzi bliźniacy, Polak i Ukrainiec, ubrani w stroje piłkarskie w barwach narodowych swoich krajów. Imiona maskotek wybrali kibice z całego świata spośród 3 wytypowanych wcześniej przez UEFA i Lokalne Komitety Organizacyjne propozycji. Głosowanie rozpoczęło się 16 listopada 2010 r. i trwało niecały miesiąc – do 3 grudnia. Jego wynik został ogłoszony dzień później w Kijowie. Za zwycięską propozycją opowiedziało się 56 proc. osób (spośród blisko 40 tys. głosujących).

 


 

Artykuły wybrane losowo

Peru zawsze gościnne dla Polaków

Martha Chavarri-Dupuy – ambasador Republiki Peru w Polsce – odpowiada na pytania Michała Domańskiego.

W tym roku przypada 90. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Peru a Polską. Co łączy oba nasze kraje?

Rocznicę tę obchodzimy dokładnie w dniu 6 września br. Z tej okazji planujemy zorganizowanie licznych wydarzeń, prezentujących rozwój relacji pomiędzy naszymi państwami w różnych dziedzinach. Należy jednak podkreślić, że historia kontaktów mieszkańców obu krajów jest dużo dłuższa. W połowie XIX w. przybyło do Peru wielu wybitnych Polaków, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do rozwoju nauk i infrastruktury naszej republiki. Warto wspomnieć, że jeszcze do niedawna najwyżej położona linia kolejowa na świecie, za jaką uważano Ferrocarril Central del Perú (obecnie Ferrocarril Central Andino, czyli Centralną Kolei Andyjską), została zaprojektowana przez polskiego inżyniera Ernesta Malinowskiego.

Więcej…

Turystyka konna w Polsce i na świecie

JERZY MOSKAŁA


<< W agencjach turystycznych i biurach podróży, tak w naszym kraju, jak i za granicą, coraz częściej znajdziemy nie tylko klasyczne oferty wypoczynkowe, lecz także bardziej wyprofilowane pakiety z zakresu turystyki kulturoznawczej, np. wyprawy winiarskie, czy aktywnej, m.in. wycieczki konne. Te ostatnie zyskują sobie z każdym rokiem więcej zwolenników, również wśród osób nigdy wcześniej nie interesujących się jeździectwem. >>

Więcej…

Witajcie w fińskiej bajce!

KAROLINA PADUSZYŃSKA

www.zastrzykinspiracji.pl

 

<< W okresie zimowym Finlandia zamienia się w iście bajkową krainę. W tętniących życiem Helsinkach działa jarmark świąteczny z regionalnymi smakołykami i aromatycznym, grzanym winem o nazwie „glögi”. W klimatycznym Porvoo czas na chwilę się zatrzymuje, a na północy kraju możemy zobaczyć niesamowity taniec barw podczas zorzy polarnej. Przed najgrzeczniejszymi Święty Mikołaj otwiera drzwi swojej wioski. Jedno jest pewne – nudzić się tu na pewno nikt nie będzie! >>

Z Polski do Finlandii mamy wbrew pozorom naprawdę niedaleko. Od tego rozległego kraju Europy Północnej (niemal 340 tys. km² powierzchni) oddziela nas właściwie tylko Morze Bałtyckie. Najłatwiej dostać się do niego zatem samolotem lub promem.

 

Obserwowanie zorzy polarnej z tzw. Aurora Dome nad brzegiem jeziora Torassieppi

© Lapland Material Bank/Antti Pietikäinen

 

Finlandia pełna jest kontrastów. Z jednej strony to świetnie rozwinięte technologicznie i gospodarczo państwo, z drugiej zaś jej mieszkańcy słyną z powściągliwości i zachowawczości. Trudno się do nich zbliżyć, ale jeśli Fin stanie się naszym przyjacielem, to będzie nim już do końca życia, a o swoich sekretach i problemach najchętniej opowie nam w saunie. Charakter mieszkańców kraju determinują warunki klimatyczne i fakt, że na 1 km2 przypada w nim zaledwie ok. 16 osób. Jednak poza ponad 5,5 mln małomównych Finów czeka tutaj na nas mnóstwo atrakcji.

 

PERŁA PÓŁNOCY

Prawdziwa Finlandia to miliony drzew, tysiące krystalicznie czystych jezior i setki wysp, które dostrzeżemy właściwie już w czasie lotu nad Helsinkami, bo miasto otoczone jest malowniczym archipelagiem. Choć – jak na stolicę przystało – stanowi tętniącą życiem, nowoczesną metropolię, to zarówno władze, jak i mieszkańcy przywiązują dużą wagę do ochrony środowiska naturalnego. Helsinki są naprawdę eko – ludzie stawiają tu na recykling i życie w zgodzie z naturą. Dzięki temu w mieście jest na co popatrzeć i czym oddychać. Poza tym w fińskiej stolicy jak w raju poczują się osoby lubiące aktywnie spędzać czas. W Helsinkach wyznaczono aż 1,2 tys. km tras rowerowych, ścieżki do biegania czy nordic walkingu. Sport można tutaj uprawiać w otoczeniu nieskażonej przez człowieka przyrody. W mieście mieszka ponad 640 tys. ludzi, a wszystkie najważniejsze atrakcje uda się nam zwiedzić w ciągu trzech, czterech dni.

 

Helsinki, Lasipalatsin aukio (Glass Palace Square)

© Amos Rex/Tuomas Uusheimo

 

FIŃSKI DESIGN

Helsinki bezsprzecznie zasługują na tytuł stolicy designu. Tutejsza architektura zdecydowanie różni się od tej, którą możemy oglądać chociażby w Polsce. Jednak przecież w tym tkwi cały urok! W mieście nie ma średniowiecznych zabudowań – w tym czasie znajdowała się w tym miejscu tylko niewielka osada. Zobaczymy tu za to świetnie zaprojektowane budynki użyteczności publicznej i nowoczesne biurowce. W historii fińskiej architektury bardzo ważną postacią jest Alvar Aalto (1898–1976). To on zaprojektował gmach centrum kongresowo-widowiskowego Finlandia-talo czy zabudowania dawnego Helsińskiego Uniwersytetu Technicznego (TKK) w Espoo (w zespole miejskim Helsinek). Z kolei autorem projektu centralnego dworca kolejowego i Muzeum Narodowego (Kansallismuseo) był Gottlieb Eliel Saarinen (1873–1950). Aby poznać biografie tych twórców i inne perełki fińskiej architektury i sztuki, warto wybrać się do Muzeum Designu (Designmuseo, przy Korkeavuorenkatu 23).

 

STOŁECZNE PLACE

Sercem stolicy Finlandii jest plac Senacki (Senaatintori) z luterańską Katedrą w Helsinkach (Helsingin tuomiokirkko). Biały budynek zwieńczony kopułą to wizytówka miasta – można go dostrzec z morza, jak i z większości punktów obserwacyjnych na terenie stolicy. Dziś chyba nikt nie byłby w stanie wyobrazić sobie Helsinek bez tego miejsca.

Katedra powstawała w latach 1830–1852. Nadano jej styl neoklasycystyczny. Obecnie jest nie tylko obiektem kultu religijnego, odbywają się w niej również koncerty. W katedralnej krypcie napijemy się pysznej kawy. Schody prowadzące do budynku są popularnym miejscem spotkań.

W okresie przedświątecznym na placu Senackim funkcjonuje jarmark bożonarodzeniowy (w 2018 r. od 1 do 22 grudnia). Na stoiskach można znaleźć prawdziwe perełki. Kupimy tu tradycyjne świąteczne potrawy i napoje, w tym grzane wino z przyprawami zwane glögi (ten napój naprawdę będzie nas w stanie rozgrzać). Poza tym zaopatrzymy się m.in. w rękodzieło artystyczne czy wyroby ceramiczne. Każdy znajdzie coś dla siebie. W bliskiej odległości od Katedry wznosi się główny gmach Uniwersytetu Helsińskiego, a także siedziba fińskiego premiera (przy Snellmaninkatu 1).

Do placu Senackiego prowadzi Sofiankatu – urocza uliczka, która podobno od czasu swojego powstania (ok. 1640 r.) niemal nie zmieniła wyglądu. Jej ozdobą jest zielona budka telefoniczna z lat 30. XX w. O wyjeździe z Helsinek bez zdjęcia z tym eksponatem nie warto nawet myśleć.

Jeśli ktoś uwielbia lokalne targowiska, koniecznie musi wybrać się na leżący w odległości 15-minutowego spaceru od Senaatintori Rynek (plac Targowy, Kauppatori). Najlepszy widok na to miejsce ma prezydent Finlandii Sauli Niinistö (pełniący tę funkcję od marca 2012 r.), bo plac znajduje się tuż pod oknami Pałacu Prezydenckiego (Presidentinlinna). Na Kauppatori obowiązkowo należy spróbować tradycyjnych fińskich specjałów: pierogów karelskich czy dań z renifera i niedźwiedzia. Na amatorów słodkości czeka pyszna bułka z kardamonem (pulla).

Przebywając w okolicach placu Targowego, nie można odmówić sobie przyjemności wyprawy do Suomenlinny. To bajecznie położona na sześciu wyspach twierdza. Z południowej części Kauppatori odpływają promy, które w zaledwie kilkanaście minut zawiozą nas na teren kompleksu. Decyzję o budowie fortyfikacji podjęto w 1747 r., gdy Finlandia była pod panowaniem Szwecji. Najważniejszymi elementami twierdzy są mury obronne o łącznej długości ok. 8 km, mogące pomieścić 1,3 tys. dział. Te ostatnie zostały ukryte w skałach. Dla wroga zbliżającego się do obiektu wydawały się niegroźne. Fortyfikacje, mury obronne i działa oraz otaczające je wody Bałtyku tworzą niemal mistyczną atmosferę. Zwiedzanie tego spektakularnego kompleksu zajmuje dobre kilka godzin. Obowiązkowo należy tutaj odwiedzić Muzeum Zabawek (Suomenlinnan Lelumuseo) oraz Muzeum Wojny (Sotamuseo). Dla miłośników militariów nie lada gratką będzie ocalały z czasów II wojny światowej okręt podwodny Vesikko z 1933 r. (udostępniany do zwiedzania jedynie w sezonie letnim).

 

TOWAR EKSPORTOWY

Podczas spaceru wśród murów Suomenlinny zimą można nieco zmarznąć. Jak się ogrzać? Finowie mają na to genialny sposób. Oczywiście, mowa o saunie – to przecież jeden z najważniejszych elementów fińskiej kultury. Na terenie Helsinek znajduje się aż osiem publicznych obiektów tego typu. Najpopularniejsza z nich jest oddana do użytku w 1928 r. Kotiharjun Sauna. Wizyta w rozgrzanej do czerwoności saunie wiąże się z rytuałem oczyszczenia. Dla Finów to niemal święte miejsce. Właśnie w nim rozmawiają, zdradzają swoje sekrety, zawiązują kontrakty. W saunach odbywają się również porody i spotkania dyplomatyczne na najwyższym szczeblu. Mieszkańcy Finlandii kończą w nich spory i nawiązują przyjaźnie.

 

KOŚCIÓŁ W SKALE

Po przyjemnej dla ciała wizycie w fińskiej saunie czas na coś dla ducha. W tym celu warto wybrać się do mistycznego Temppeliaukion kirkko. To prawdziwy unikat! Kościół został wykuty w granitowych skałach i z pewnością zrobi wrażenie nawet na największych malkontentach. Wewnątrz panuje doskonała akustyka, co pozwala organizować w nim koncerty oraz przeróżnego rodzaju wydarzenia religijne i kulturalne. Wokół budynku usytuowane są sklepiki z pamiątkami.

Ktoś ma ochotę pojeździć na łyżwach w środku miasta? Czemu nie – w Helsinkach wszystko jest możliwe. W stolicy Finlandii znajdziemy nawet kilka lodowisk. Największe z nich – Jääpuisto – leży w centrum, przy Rautatientori. Na łyżwach jeżdżą na nim całe rodziny, nie brakuje też wydarzeń kulturalnych.

 

PODRÓŻ W CZASIE

Podczas pobytu w Helsinkach grzechem byłoby nie zdecydować się na wyprawę do oddalonego od nich o ok. 50 km na północny wschód urokliwego Porvoo. W trakcie spaceru po jego uliczkach będzie nam towarzyszyło nieodparte wrażenie, że czas zatrzymał się tu kilka wieków temu. Charakterystyczne czerwone, drewniane domki pokryte zimą białym puchem wyglądają naprawdę niesamowicie! Z Porvoo związana jest historia o kucharce, która przygotowując obiad, w 1760 r. puściła z dymem aż 202 domy, czyli ponad dwie trzecie wszystkich ówczesnych zabudowań. Dzisiejsze Vanha Porvoo to najstarszy fragment miasta wzniesiony tuż po wielkim pożarze z XVIII stulecia. Część historycznych budynków służy obecnie jako galerie czy sklepy. Ich wnętrza są niesamowite, zostały urządzone w tradycyjnym skandynawskim stylu. W okresie przedświątecznym Porvoo jest przepięknie oświetlone, a podczas bożonarodzeniowego targu kupimy w nim rozmaite smakołyki. Poza tym w mieście warto zajrzeć do XV-wiecznej Katedry (Porvoon tuomiokirkko) czy domu poety romantycznego Johana Ludviga Runeberga (1804–1877), tworzącego w języku szwedzkim, autora hymnu narodowego Finlandii – Maamme (Nasz kraju).

 

 

Widok z lotu ptaka na Temppeliaukion kirkko

© Helsinki Marketing /Kuvio

 

PIERWSZA STOLICA

Zostawiamy za sobą klimatyczne Porvoo i nowoczesne Helsinki i kierujemy się na zachód w stronę Turku. To najstarsze miasto w Finlandii (założone pod koniec XIII stulecia), a zarazem jej pierwsza oficjalna stolica (od 1809 r.). Turku było głównym ośrodkiem gospodarczo-kulturalnym kraju aż do 1812 r. Wtedy to stolicę przeniesiono do Helsinek. Miejscowe lotnisko obsługuje bezpośrednie połączenie z gdańskim portem lotniczym (Wizz Air).

Wszystkie najważniejsze punkty na mapie Turku są usytuowane wzdłuż rzeki Aura (Aurajoki). Znajdziemy tutaj mnóstwo przyjemnych knajpek serwujących lokalne potrawy. Warto spróbować przeróżnego rodzaju dań z ryb. Zimą, kiedy temperatury spadają znacznie poniżej zera, Aurajoki zamarza, a mieszkańcy miasta ochoczo spacerują po lodzie od jednego brzegu do drugiego. Popularnym pod względem turystycznym miejscem jest Luostarinmäen käsityöläismuseo (Luostarinmäki). To skansen na otwartym powietrzu, w którym można przenieść się do czasów sprzed wielkiego pożaru Turku z września 1827 r. Na jego terenie znajdują się warsztaty różnych rzemieślników. W okresie letnim zobaczymy ich tu przy pracy. W okolicy Aurajoki są także sklepy, biura oraz muzea, które działają przez cały rok.

Po wizycie w skansenie kierujemy się w stronę Katedry (Turun tuomiokirkko). To z kolei najważniejsza fińska świątynia, a zarazem siedziba arcybiskupa Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Finlandii. Od czasu konsekracji (w 1300 r.) była świadkiem wielu ważnych wydarzeń w historii kraju. Iglica katedry ma wysokość 101 m, a sam budynek jest uważany za jeden z największych skarbów krajowej architektury.

Na wizytę w Turku warto poświęcić dwa, trzy dni, aby zobaczyć większość tutejszych atrakcji. Bogatą historię miasta i jego sztukę współczesną poznamy w muzeum Aboa Vetus & Ars Nova. Osoby interesujące się medycyną i aptekarstwem powinny zajrzeć do Muzeum Farmacji i Domu Qwensela (Apteekkimuseo ja Qwenselin talo – AQ), które mieści się w najstarszym drewnianym budynku w Turku (powstał on ok. 1695–1700 r.). Eksponaty muzealne pochodzą w większości z XIX w., a wnętrza utrzymane są w stylu gustawiańskim i rokoko.

Prawdziwą perłą okolic Turku jest leżący w jego pobliżu archipelag, na który składa się ponad 2 tys. wysp z rzadkimi gatunkami fauny i flory. Obszar archipelagu został objęty w 1983 r. ochroną parku narodowego (Saaristomeren kansallispuisto – Park Narodowy Morza Archipelagowego), który uchodzi za jeden z najważniejszych w Finlandii. Pomiędzy poszczególnymi wyspami można poruszać się pieszo mostami oraz statkami, promami i wodnymi taksówkami.

 

U MUMINKÓW

W odległości kilkunastu kilometrów na zachód od dawnej stolicy Finlandii znajduje się Naantali z położonym na wyspie Kailo tematycznym parkiem rozrywki Świat Muminków (Muumimaailma) poświęconym Muminkom – bohaterom książek fińskiej pisarki szwedzkojęzycznej Tove Jansson (1914–2001). Ta powstała w 1993 r. osobliwa kraina jest otwarta dla turystów głównie latem. Obowiązkowo należy tutaj odwiedzić dom Muminków, obóz Włóczykija, statek piratów czy chociażby łódź Taty Muminka. W tym miejscu i duzi i mali zupełnie zapominają o otaczającym ich świecie.

NA DALEKIEJ PÓŁNOCY

To jeszcze nie koniec bajkowych historii. Podczas pobytu w Finlandii w zimie można się poczuć jak w zupełnie nierealnym świecie. Aby tego doświadczyć, należy wybrać się na północ kraju.

Podobno niesamowita kraina Świętego Mikołaja leży za siedmioma górami i siedmioma lasami... Jej najsłynniejszego mieszkańca otaczają elfy i mnóstwo pomocników. Ma on swoje biuro i pocztę, a na zewnątrz w gotowości czekają na niego zaparkowane sanie, do których zaprzężone są renifery pod przewodnictwem Rudolfa. Jeśli ktokolwiek sądzi, że to tylko bajka, muszę go rozczarować. To wszystko prawda. Aby przekonać się o tym na własne oczy, wcale nie musimy przenosić się do równoległego świata ani tym bardziej na inną planetę. Wystarczy, że w Helsinkach wsiądziemy do samolotu lecącego do Rovaniemi. Po blisko półtoragodzinnej podróży znajdziemy się w najprawdziwszej bajce. Do Rovaniemi regularnie kursują także autobusy i pociągi.

Laponia jest bez wątpienia jedną z najpiękniejszych części Finlandii. Ten region, niemal zupełnie nieskażony ludzką działalnością, wypełniają lasy, pola i jeziora. Obejrzymy tu niesamowite zjawisko zorzy polarnej (aurora borealis), jak i doświadczymy bardzo niskich temperatur. W podróż do Laponii trzeba zabrać ze sobą komplet ciepłych ubrań. Temperatura zimą spada nawet do –40°C. Latem słońce na tym obszarze Finlandii świeci przez zaledwie kilka godzin. Przez większą część roku panuje tutaj po prostu ciemność, choć nie zawsze całkowita. Laponia to formalnie jeden z 19 regionów administracyjnych kraju (maakunta), a Rovaniemi pełni funkcję jej stolicy.

W porównaniu z naszymi miastami te fińskie nie są zbyt licznie zaludnione. Dotyczy to również Rovaniemi, które liczy ledwo ok. 62 tys. mieszkańców. Znane jest ono przede wszystkim z mieszkającego w bardzo bliskim sąsiedztwie człowieka z długą brodą. Wszystkie najważniejsze punkty na mapie tego miasta leżą wzdłuż deptaka zwanego Koskikatu. Zimą Rovaniemi zostaje bajecznie przyozdobione. Na długo przed świętami Bożego Narodzenia poczujemy w nim niepowtarzalną świąteczną atmosferę. Podczas spaceru w centrum może nam się wydawać, że trafiliśmy na plan jakiegoś bożonarodzeniowego filmu.

Ważnym miejscem w Rovaniemi jest Arktikum. To nowoczesne centrum nauki i muzeum poświęcone Arktyce. Powinni do niego zajrzeć wszyscy zainteresowani tutejszą fauną i florą, kulturą, sztuką, historią, klimatem oraz życiem codziennym. Budynek jest świetnie zaprojektowany, a wewnątrz znajdziemy mnóstwo multimedialnych ekspozycji. Szklany dach umożliwia oglądanie zapierającej dech w piersiach zorzy polarnej. Tego po prostu nie da się opisać – trzeba to zobaczyć na własne oczy.

Tuż przy Arktikum znajduje się Centrum Nauki Pilke (Tiedekeskus Pilke). Prezentuje ono historię fińskich drzew i lasów oraz podejście, jakie Finowie mają do natury. Kiedy je poznamy, zrozumiemy, dlaczego środowisko naturalne jest dla mieszkańców Finlandii tak ważne. W Centrum Nauki Pilke można się naprawdę sporo nauczyć. Sam jego budynek to niewątpliwie arcydzieło nowoczesnej architektury. W niemal 90 proc. został wykonany z drewna. Nikogo chyba specjalnie nie dziwi fakt, że właśnie tu swoje biura ma agencja rządowa zajmująca się parkami narodowymi Finlandii.

 

DUCH ŚWIĄT

Z klimatycznego Rovaniemi przenosimy się do Wioski Świętego Mikołaja (Joulupukin Pajakylä) – oddalonego od centrum miasta o ok. 8 km na północ, prawdziwego centrum bajecznego świata. To się dopiero nazywa sen na jawie! Święty Mikołaj zamieszkał tu ponad 30 lat temu i od tamtej pory otrzymał mniej więcej 15 mln listów od dzieci z całego świata. W niewielkiej wiosce ma swoją pocztę, biuro i miejsce do przyjmowania gości. Jego pomocnikami są – oczywiście – elfy. Pomagają mu w sprawach związanych z korespondencją czy koordynowaniu przyjmowania gości. To świetnie działające przedsiębiorstwo jest kapitalnym przykładem fińskiej organizacji.

Elfy oprowadzają turystów po wiosce i opowiadają o jej historii. Spotkanie ze Świętym Mikołajem stanowi ogromne przeżycie zarówno dla małych, jak i dużych. W tym miejscu każdy może poczuć się jak dziecko. Wizyta w wiosce, gdzie panuje niesamowita atmosfera świąt Bożego Narodzenia, przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Tutaj na chwilę zupełnie zapomnimy o otaczającym nas świecie i codziennych problemach. Można też zrobić sobie wspólne zdjęcie ze Świętym Mikołajem. Do swojej dyspozycji ma on również piękne sanie i renifery z Rudolfem na czele, które tylko czekają na komendy.

Mikołajowe królestwo to także istne centrum komercji. Bez względu na to, czy odwiedzamy je zimą czy latem, możemy w nim zrobić całkiem spore zakupy. Na miejscu funkcjonuje blisko 50 różnych sklepów z pamiątkami i rękodziełem artystycznym, restauracji, barów, kawiarni itd. Działają tu biura, które organizują reniferowe safari lub przejażdżki skuterami śnieżnymi czy psimi zaprzęgami. Podczas wizyty w Wiosce Świętego Mikołaja grzechem byłoby nie podejść do linii wyznaczającej koło podbiegunowe. Zdjęcie w tym miejscu to obowiązkowy punkt każdej wycieczki. Możemy stąd również wysłać kartkę do swoich najbliższych z oryginalnym stemplem z koła podbiegunowego. Wioska Świętego Mikołaja jest naprawdę bajeczna, a zimą zyskuje tylko na uroku. Choć pewnie wiele osób powie, że cały kompleks stanowi po prostu maszynkę do zarabiania pieniędzy, warto go odwiedzić, aby na chwilę znów poczuć się dzieckiem.

 

 

Oznaczona latarniami linia symbolizująca granicę koła podbiegunowego

© Visit Finland

 

NIEZWYKŁY REGION

Wioska Świętego Mikołaja to – oczywiście – jedna z najlepszych wizytówek Laponii. Jednak atrakcje tego regionu wcale się na niej nie kończą. Poza spotkaniem ze starszym panem w czerwonym stroju i z długą brodą można tutaj podziwiać niesamowite krajobrazy i przepiękny taniec barw podczas zorzy polarnej czy wybrać się na reniferowe safari lub przejechać psim zaprzęgiem, a nawet spędzić noc w hotelu z lodu. Wycieczka do Laponii będzie świetnym pomysłem dla osób lubiących przygody i niestandardowe rozrywki. Nawet ci najbardziej leniwi znajdą w tej części kraju coś dla siebie.

Amatorzy nietypowych wrażeń koniecznie powinni skorzystać z możliwości noclegu w lodowym hotelu. Gwarantuję, że nocy w takim miejscu nie zapomną do końca życia. Pierwszy hotel z lodu powstał w północnej Szwecji, ale niemal błyskawicznie pomysł na budowę tego typu obiektów podchwycili również mieszkańcy Finlandii. W okolicy Rovaniemi znajduje się kilka takich kompleksów. Lodowe królestwo Laponii to nie tylko hotele, ale także kapliczki, bary czy restauracje. Widok ogromnych brył lodu, w których zostały wykute przeróżne kształty, zrobi wrażenie nawet na największych malkontentach. A to, co zobaczymy w środku, jest wręcz nieprawdopodobne.

Nocować można zwykle w standardowym pokoju lub igloo. Temperatury wewnątrz wahają się od 0 do 5°C. Jednak nie ma się czego obawiać, nikt na pewno nie zamarznie. W wyposażeniu znajdują się śpiwory, skóry reniferów i bardzo ciepłe pościele. Hotelowe restauracje serwują swoim gościom tradycyjne lapońskie potrawy, a wśród nich mięso z renifera bądź łosia. Grzechem byłoby ich nie spróbować, te dania po prostu rozpływają się w ustach. Na terenie kompleksów hotelowych nie brakuje – oczywiście – tradycyjnych fińskich saun. Koniecznie trzeba z nich skorzystać. Im dalej na północ, tym bardziej wizyta w rozgrzanej saunie nam się przyda.

Jak kończy się każda bajka? Oczywiście, happy endem, czasami towarzyszą mu nawet fajerwerki. W Finlandii czeka nas coś znacznie lepszego. Zorza polarna bez wątpienia należy do najpiękniejszych zjawisk na świecie. Taniec barw na gwieździstym niebie to naprawdę coś niepowtarzalnego. Można go obserwować właśnie m.in. na terenie fińskiej części Laponii. Niektóre z lodowych hoteli informują swoich gości o pojawieniu się zorzy za pomocą specjalnego alarmu. Wystarczy zaledwie kilka dźwięków, żeby postawić turystów na nogi. Dachy igloo są przeszklone, zatem zjawisko można podziwiać z ich wnętrza. Tego po prostu nie wolno przegapić!

Finlandia to kraj, w którym zarówno latem, jak i zimą na nudę nie da się narzekać. Każdy jej region szczyci się innym rodzajem atrakcji. W nowoczesnych Helsinkach obejrzymy perły współczesnego designu, w Porvoo przeniesiemy się w czasie, w Turku poznamy tajniki pracy rzemieślników, a w magicznej Laponii zupełnie zapomnimy o otaczającym nas świecie. Jeśli w tym kraju choć na chwilę możemy przenieść się do innej bajki, to chyba warto go odwiedzić…

 

Wydanie jesień-zima 2018